Kwantowy #internet pojawi się szybciej, niż sądziliśmy. Zdumiewające osiągnięcie https://www.chip.pl/2024/08/kwantowy-internet-juz-za-progiem
#kwanty
Naukowcy z Uniwersytetu Leibniza w Hannoverze poinformowali właśnie, że do stworzenia sieci internetu kwantowego wcale nie potrzeba nowej infrastruktury. Naukowcom udało się bowiem przesłać informacje kwantowe niejako obok klasycznych danych jednym i tym samym światłowodem. Można zatem powiedzieć, że zera i jedynki danych komputerowych mogą być przesyłane w otoczeniu danych kwantowych bez żadnej straty
#kwanty
CHIP - Technologie mamy we krwi!
Kwantowy internet pojawi się szybciej, niż sądziliśmy. Zdumiewające osiągnięcie
Internet kwantowy już z nazwy brzmi ekscytująco. Przesyłane w ten sposób informacje byłyby całkowicie bezpieczne, bowiem byłyby one nie do odszyfrowania nawet
👍1
Rząd chcę kolejnych narzędzi do cenzury treści w internecie!
Donald Tusk wdraża kontrowersyjne unijne rozporządzenie (DSA), które ma służyć moderacji treści w sieci. Rząd chce przyznać organowi administracyjnemu – prezesowi Urzędu Komunikacji Elektronicznej – prawo do wydawania natychmiast wykonalnych nakazów blokowania treści w internecie. To oznacza, że bez wyroku sądu, bez procedury kontradyktoryjnej i bez realnego prawa do odwołania, urzędnik będzie mógł decydować o tym, co Polacy mogą czytać, oglądać i publikować.
Projekt przewiduje szeroką listę podmiotów, które będą mogły wnioskować o blokadę treści – od Policji, przez KAS, po Straż Graniczną. Kryteria obejmują zarówno oczywiście naganne czyny (pedofilia, handel ludźmi), jak i kategorie całkowicie nieostre i podatne na arbitralną interpretację, takie jak „mowa nienawiści” czy „nawoływanie do nienawiści”. W praktyce będzie to furtka do usuwania treści politycznie niewygodnych, krytycznych wobec władzy.
Szczególnie groźne jest to, że od decyzji prezesa UKE nie będzie możliwości zwykłego odwołania – autor treści będzie zmuszony składać sprzeciw w sądzie powszechnym, już po fakcie zablokowania materiału. To odwraca logikę państwa prawa: zamiast ochrony obywatela przed nadmierną ingerencją administracji, otrzymujemy mechanizm administracyjnej cenzury, którą można stosować prewencyjnie i natychmiastowo.
Warto przypomnieć, że DSA jako rozporządzenie unijne dopuszcza udział organów sądowych i administracyjnych, ale to państwa członkowskie decydują, jakie konkretne mechanizmy wdrożą. Polski rząd wybrał wariant najbardziej radykalny i najbardziej niebezpieczny dla debaty publicznej.
W konsekwencji ta ustawa może stać się narzędziem kneblowania ust obywatelom i mediom – zwłaszcza w kampaniach wyborczych czy w momentach kryzysów politycznych. To klasyczna metoda każdej władzy, która boi się wolnej dyskusji: ubranie cenzury w pozory „walki z przestępczością w sieci”.
https://x.com/PUsiadek/status/1970737894542258340?t=0x88dNA9aDdXclCJX9eONQ&s=09
#cenzura #propaganda #internet
Donald Tusk wdraża kontrowersyjne unijne rozporządzenie (DSA), które ma służyć moderacji treści w sieci. Rząd chce przyznać organowi administracyjnemu – prezesowi Urzędu Komunikacji Elektronicznej – prawo do wydawania natychmiast wykonalnych nakazów blokowania treści w internecie. To oznacza, że bez wyroku sądu, bez procedury kontradyktoryjnej i bez realnego prawa do odwołania, urzędnik będzie mógł decydować o tym, co Polacy mogą czytać, oglądać i publikować.
Projekt przewiduje szeroką listę podmiotów, które będą mogły wnioskować o blokadę treści – od Policji, przez KAS, po Straż Graniczną. Kryteria obejmują zarówno oczywiście naganne czyny (pedofilia, handel ludźmi), jak i kategorie całkowicie nieostre i podatne na arbitralną interpretację, takie jak „mowa nienawiści” czy „nawoływanie do nienawiści”. W praktyce będzie to furtka do usuwania treści politycznie niewygodnych, krytycznych wobec władzy.
Szczególnie groźne jest to, że od decyzji prezesa UKE nie będzie możliwości zwykłego odwołania – autor treści będzie zmuszony składać sprzeciw w sądzie powszechnym, już po fakcie zablokowania materiału. To odwraca logikę państwa prawa: zamiast ochrony obywatela przed nadmierną ingerencją administracji, otrzymujemy mechanizm administracyjnej cenzury, którą można stosować prewencyjnie i natychmiastowo.
Warto przypomnieć, że DSA jako rozporządzenie unijne dopuszcza udział organów sądowych i administracyjnych, ale to państwa członkowskie decydują, jakie konkretne mechanizmy wdrożą. Polski rząd wybrał wariant najbardziej radykalny i najbardziej niebezpieczny dla debaty publicznej.
W konsekwencji ta ustawa może stać się narzędziem kneblowania ust obywatelom i mediom – zwłaszcza w kampaniach wyborczych czy w momentach kryzysów politycznych. To klasyczna metoda każdej władzy, która boi się wolnej dyskusji: ubranie cenzury w pozory „walki z przestępczością w sieci”.
https://x.com/PUsiadek/status/1970737894542258340?t=0x88dNA9aDdXclCJX9eONQ&s=09
#cenzura #propaganda #internet
X (formerly Twitter)
Paweł Usiądek (@PUsiadek) on X
Rząd chcę kolejnych narzędzi do cenzury treści w internecie!
Donald Tusk wdraża kontrowersyjne unijne rozporządzenie (DSA), które ma służyć moderacji treści w sieci. Rząd chce przyznać organowi administracyjnemu – prezesowi Urzędu Komunikacji Elektronicznej…
Donald Tusk wdraża kontrowersyjne unijne rozporządzenie (DSA), które ma służyć moderacji treści w sieci. Rząd chce przyznać organowi administracyjnemu – prezesowi Urzędu Komunikacji Elektronicznej…
Nowe #ACTA. "Mowa nienawiści" jednak wypadnie.
https://youtu.be/imjZJC-7mk4?si=RzRAL0Ce5PfjEEld
#DSA #CENZURA #INTERNET #iGułag #eGulag
https://youtu.be/imjZJC-7mk4?si=RzRAL0Ce5PfjEEld
#DSA #CENZURA #INTERNET #iGułag #eGulag
YouTube
CZY TO BĘDZIE NOWE ACTA? DYSKUSJA W SEJMIE O CENZURZE W SIECI
Audycja przeznaczona dla osób powyżej 16. roku życia.
Twórcy internetowi wpłynęli na posłów. W Sejmie konsultowano nową unijną dyrektywę dotyczącą ograniczeń w internecie. DSA (Digital Services Act) ma chronić przed nielegalnymi treściami w sieci. Wielkie…
Twórcy internetowi wpłynęli na posłów. W Sejmie konsultowano nową unijną dyrektywę dotyczącą ograniczeń w internecie. DSA (Digital Services Act) ma chronić przed nielegalnymi treściami w sieci. Wielkie…