LINUX &&|| PROGRAMMING
ALARM! 💥Dlaczego Polska 🇵🇱 jako JEDYNA na świecie oddała dane finansowe #KSeF zagranicznej firmie Imperva? Mainstream milczy, bo nie rozumie technologii i boi się rządu. 🔥 ⬇️ https://t.me/ProgramowanieLinux/2135
Mediom żyjącym z sensacji brakuje ofiary. Żeby temat wybuchł w tabloidach potrzeba konkretu: wycieku danych, poszkodowanej firmy, numeru akt sądowych. Architektura ekspozycji metadanych przez WAF podlegający CLOUD Act jest zbyt abstrakcyjna dla szerokiej widowni. Sensacja musi być prosta: człowiek pogryzł psa. Ryzyko systemowe się nie sprzedaje. Przemysław Wipler z Nowej Nadziei rozpoznał to od samego początku i dlatego wprost mi powiedział, że mentzeniści nie będą tego ruszać.
Interesy korporacyjne i polityczne blokują temat. Koalicja rządząca nie może przyznać, że system, który budowała przez lata, ma fundamentalną wadę suwerenności. Opozycja podchwyciła temat przez Skalika, z Konfederacji tylko Bosak wymówił słowo "Imperva" ale rządy PiS same zaprojektowały KSeF i udział w nim Impervy — więc musieliby zaatakować sami siebie.
Dlaczego ja to widzę, a inni nie? Dlaczego tylko ja tak solidnie się w problem wgryzłem i napisałem kilkanaście artykułów, w których solidnie opisuję zagrożenia związane z KSeF?
Może dlatego, że mam unikatową kombinację: wiedzę techniczną z zakresu audytu cyberbezpieczeństwa, libertariański dryg antypaństwowy, który każe nie ufać rządowym zapewnieniom, niezależność finansową od systemu, bo nie zarabiam na kontraktach z rządem ani reklamach i mam nawyk robienia audytów własnoręcznie zamiast cytowania oficjalnych komunikatów. To po prostu zbiór cech, który w Polsce w środowisku dziennikarskim jest ekstremalnie rzadki.
Zróbcie sami audyt. Wpiszcie do PowerShella: nslookup api(.)ksef(.)mf(.)gov(.)pl - bez nawiasów. W wyniku powinien wyjść ten kluczowy napis: hju8yoo(.)ng(.)impervadns(.)net. Widzicie to? Polski rząd ukrywa to, co każde dziecko widzi.
Jednak to prędzej czy później wyjdzie do szerokiej publiczności i wybuchnie. Można oszukiwać wielu ludzi jakiś czas, a niektórych ludzi cały czas, ale nie można oszukiwać wszystkich ludzi cały czas.
Interesy korporacyjne i polityczne blokują temat. Koalicja rządząca nie może przyznać, że system, który budowała przez lata, ma fundamentalną wadę suwerenności. Opozycja podchwyciła temat przez Skalika, z Konfederacji tylko Bosak wymówił słowo "Imperva" ale rządy PiS same zaprojektowały KSeF i udział w nim Impervy — więc musieliby zaatakować sami siebie.
Dlaczego ja to widzę, a inni nie? Dlaczego tylko ja tak solidnie się w problem wgryzłem i napisałem kilkanaście artykułów, w których solidnie opisuję zagrożenia związane z KSeF?
Może dlatego, że mam unikatową kombinację: wiedzę techniczną z zakresu audytu cyberbezpieczeństwa, libertariański dryg antypaństwowy, który każe nie ufać rządowym zapewnieniom, niezależność finansową od systemu, bo nie zarabiam na kontraktach z rządem ani reklamach i mam nawyk robienia audytów własnoręcznie zamiast cytowania oficjalnych komunikatów. To po prostu zbiór cech, który w Polsce w środowisku dziennikarskim jest ekstremalnie rzadki.
Zróbcie sami audyt. Wpiszcie do PowerShella: nslookup api(.)ksef(.)mf(.)gov(.)pl - bez nawiasów. W wyniku powinien wyjść ten kluczowy napis: hju8yoo(.)ng(.)impervadns(.)net. Widzicie to? Polski rząd ukrywa to, co każde dziecko widzi.
Jednak to prędzej czy później wyjdzie do szerokiej publiczności i wybuchnie. Można oszukiwać wielu ludzi jakiś czas, a niektórych ludzi cały czas, ale nie można oszukiwać wszystkich ludzi cały czas.