Filet Magazine
37 subscribers
13.8K photos
383 videos
2.57K links
Life like Art
Download Telegram
Сёння — сусветны дзень коцiкаў!
12 гадоў агрэсіі Расеі ў Грузіі. Ці назавуць «обьявлением войны РФ» выдачу Кіеву вагнэраўцаў?
Цікавая ксёнжка пра палешуцкую сталіцу:
Forwarded from Менская хандра (Karpeka)
У польского издательства Czarne есть любопытная книга про "крэсы усходни" в межвоенный период — "Wieża Eiffla nad Piną. Kresowe marzenia II RP". Первые две главы посвящены Западной Беларуси, которые в тот период входили в РП №2. Первая глава про Полесье и Пинск, вторая про Брест. Поскольку польский я читаю только с помощью костылей вроде гугл-переводчика, то что-то от меня ускользает. Но не могу не отметить, что стелят авторы красиво. Вот пара отрывков:

Polesie

Województwo poleskie, największe z szesnastu województw II RP, miało najgorsze wskaźniki we wszystkim, czym zatroskani specjaliści mierzyli nowoczesność. Najgorzej rozwiniętą sieć komunikacji, najwyższy wskaźnik analfabetyzmu, najmniejszą liczbę zakładów przemysłowych i tak dalej. Na jego terenie występowały za to jedyny w Polsce orzech wodny Trapa natans L., wciąż niezbadane gatunki fauny i flory, chmary łosi i komarów oraz legendarne zakątki, do których dotarło zaledwie paru śmiałków. Rzeki zmieniały tu co jakiś czas swój bieg, a wojewodowie – obyczaje. Panujący w latach trzydziestych wojewoda Wacław Kostek­-Biernacki wędrował w łapciach, udając Poleszuka, żeby sprawdzić, czy jego urzędnicy nie krzywdzą miejscowego ludu. W jednym Polesie przodowało – w ilości błota. W urzędzie wojewódzkim w Brześciu nad Bugiem łamano sobie głowę nad wielkim projektem melioracyjnym.

Polesie, zawsze biedne, po dwóch wojnach było jeszcze biedniejsze. Poza wcale licznymi, ukrytymi wśród rozlewisk zakątkami, gdzie nie dotarły żadne armie. Tam nastała „wolność”, chłopi odzwyczaili się od płacenia podatków, a przyzwyczaili do brania do ręki strzelb myśliwskich lub wnyk i polowania bez oglądania się na zezwolenia i pory w kalendarzu. Poleszucy, w większości analfabeci, sięgali swoim życiem duchowym epoki pogańskiej i nawet chrześcijaństwo stanowiło zaledwie wierzchnią, nie za dobrze utrwaloną warstwę poleszuckiej duszy. Tej nie znał nikt, choć pracowali nad jej rozszyfrowaniem różnej maści uczeni. W miasteczkach dominowali Żydzi, często słabo znający polski, bo dotychczas językiem państwowym był rosyjski.

Poleszuk jak świat światem był Poleszukiem. I zawsze ktoś przychodził i tłumaczył mu, że Poleszuk sam nie wie, że jest Rosjaninem, Polakiem, Białorusinem albo Ukraińcem. Poleszuk, odwieczny i osobny, wyrobił w sobie chytrość, żeby przetrwać wszystkie zmiany. Tymczasem II RP chciała jak najszybciej dogonić Zachód. Jej zafrasowani przedstawiciele biegali po ziemiach wschodnich w roli kulturträgerów, co drażniło wielu tutejszych ziemian i publicystów. Z jednej strony nakładali podatki i kazali służyć w wojsku, od czego Poleszuk przez ostatnie lata już odetchnął z ulgą, z drugiej chcieli zbudować tu nowoczesną krainę, nauczyć Poleszuka, jak żyć, jak uprawiać ziemię, jak tkać i jak wyrabiać ludowe garnki, żeby się dobrze sprzedawały u warszawskich pań. Sanacyjna „Gazeta Poleska” w drugiej połowie lat trzydziestych zachwalała zakładanie spółdzielni rolniczych i zapełniała swoje łamy poradami dla rolników: „Jak uchronić cielęta od biegunki”, „Jak przechowywać ziarno zbożowe”. Rozpisywała się o narybku węgorzy, o owcach, koniach, pszczołach i martwiła się o „wczesne kurczęta”. „Wieś chce oświaty” – krzyczała. Ale wieś nie chciała. Powiększała się przepaść między Poleszukiem a coraz szybciej pędzącym XX wiekiem.

Pomiędzy te dwa światy wciskali się komuniści i rozmaite sekty religijne, mnożące się na Polesiu niczym grzyby po deszczu. Każdy próbował nawracać Poleszuków na swoją religię.

Prawdziwą stolicą Polesia – krainy wody, błota i dziwów – od zawsze był Pińsk. Został nią na krótko także urzędowo, dopóki sierpniowy pożar w 1921 roku nie zamienił miasta w las osmalonych kominów wyrastających z popiołów, które były kiedyś drewnianymi domami. Stolicę województwa przeniesiono wówczas do odległego i obcego Brześcia, na otarcie łez wystawiając w powiatowym teraz Pińsku okazały, nowoczesny, murowany, stojący do dziś budynek sądu. Tak jak na całym Polesiu, także i tutaj większość mieszkańców miasta, według spisu ludności z 1921 roku, stanowili Żydzi – blisko siedemdziesiąt pięć procent.
Кіно тыдню, а можа і месяцу:
Juan de los Muertos
Эці дзісідзенты — крэпкія рэбяты
Вчера умер Валерий Подорога. Светлая память.

Преступления против собственного народа не расследовались, нация так и не стала нацией, способной правильно осмыслить собственную историю и принять решение. Так и не были сделаны выводы из того ужасного опыта, который был только что пережит, не введены жесткие запреты на политическую деятельность, ведущую к авторитарному правлению и, возможно, к повторному тоталитаризму. Институты власти так и не были поставлены под контроль общества.

Валерий Подорога, из книги «Время после. Освенцим и ГУЛАГ: мыслить абсолютное зло».
Everyday song:
Рабяты, давайце не выплёсківаць сваю фрустрацыю на родзічаў і сяброў. Гэта не паваліць нашу ўладу, а атнашэнія і здароў'е сапсуе.
Корж — наш новы прэзідэнт?
Погляд з Масквы на нас. Оптыка, канешне, спецыфічная: спроба спасцігнуць феномен Макса натыкаецца на адсутнасць належнага бэкграўнда — Беларусь для ўсіх, у тым ліку для нашых старэйшых братоў-сясцёр з усходу і поўдня, — белая пляма. Хаця самі браты-сёстры гэтага не адчуваюць зусім. Аднак і гэтакія апініі маюць пэўную каштоўнасць, бо дазваляюць зазірнуць ў свядомасць і мысленне тых, хто іх робіць.

пачатак
працяг
Народны крэатыў
Minsk city: Вяснянка
Гэныя мальцы ўжо гатовыя зрабіць бяскроўны трансфер улады
400 тысяч нацыкаў у горадзе-герое. Цяжолы случай. У 1942-м было нашмат меней.