Песня дня:
Очэнь дажэ саўрымённы олд скул
Очэнь дажэ саўрымённы олд скул
YouTube
Unknown - Cld [C2C001]
Bringing back the old school rap & hip hop flava, from coast 2 coast
Unknown - coast2coast 001 EP / Vinyl Only
release date on 14th July 2020
Support the artist and label, buy link
Deejay.de ➟ https://bit.ly/30PSAEQ
Tracklist C2C001
A1: Rr
B1: Cld…
Unknown - coast2coast 001 EP / Vinyl Only
release date on 14th July 2020
Support the artist and label, buy link
Deejay.de ➟ https://bit.ly/30PSAEQ
Tracklist C2C001
A1: Rr
B1: Cld…
Дыскатэка Сяльгаспасёлак:
Сьвежая выжымка з актуальнай музыкі ад нашага агента на раёне Андрэя Папла
Darius x Wayne Snow - EQUILIBRIUM
LA Spinetta - Kamikaze (Prodot Club Edit)
dot13 - Let Wet Your Apptites
Sweely - Don't Push It Too Far
Dubfound & Lunar Scales - Long Way To Alasanarium
Room323 & Jonas Hassan - Another Era
Сьвежая выжымка з актуальнай музыкі ад нашага агента на раёне Андрэя Папла
Darius x Wayne Snow - EQUILIBRIUM
LA Spinetta - Kamikaze (Prodot Club Edit)
dot13 - Let Wet Your Apptites
Sweely - Don't Push It Too Far
Dubfound & Lunar Scales - Long Way To Alasanarium
Room323 & Jonas Hassan - Another Era
Песня дня:
Гіпнатычны мікс minimal house & dub techno
Гіпнатычны мікс minimal house & dub techno
YouTube
Channel Tres - Raw Power
Listen here: https://godmode.lnk.to/black_moses
Channel Tres - Raw Power
out now on GODMODE
godmodemusic.com
Wave that shit around I know you feel meh
Raw power
Raw power
I know you feel meh
Raw power
Gone kick it
Heard ya got that raw power
I know you…
Channel Tres - Raw Power
out now on GODMODE
godmodemusic.com
Wave that shit around I know you feel meh
Raw power
Raw power
I know you feel meh
Raw power
Gone kick it
Heard ya got that raw power
I know you…
Кавер кавера дня:
Піонэры hip-hop прымаднілі версію Incredible Bongo Band несмяротнага гіта The Shadows.
Піонэры hip-hop прымаднілі версію Incredible Bongo Band несмяротнага гіта The Shadows.
YouTube
The Sugarhill Gang - Apache (Jump On It) (Official Video)
Download Apache on iTunes: http://hyperurl.co/g8qga4
Stream Apache on Spotify: http://hyperurl.co/meriap
Buy Apache on Amazon: http://hyperurl.co/8s9xzy
Follow The Sugarhill Gang
Website: http://hyperurl.co/cdks3h
Facebook: http://hyperurl.co/uk2aan
Twitter:…
Stream Apache on Spotify: http://hyperurl.co/meriap
Buy Apache on Amazon: http://hyperurl.co/8s9xzy
Follow The Sugarhill Gang
Website: http://hyperurl.co/cdks3h
Facebook: http://hyperurl.co/uk2aan
Twitter:…
Песня дня:
У 1994 Ню-Ёрк гучаў так.
У 1994 Ню-Ёрк гучаў так.
YouTube
BLACK MOON - Reality...
BLACK MOON - Reality... -
Wreck - 1994 -
Wreck - 1994 -
Forwarded from Менская хандра (Karpeka)
У польского издательства Czarne есть любопытная книга про "крэсы усходни" в межвоенный период — "Wieża Eiffla nad Piną. Kresowe marzenia II RP". Первые две главы посвящены Западной Беларуси, которые в тот период входили в РП №2. Первая глава про Полесье и Пинск, вторая про Брест. Поскольку польский я читаю только с помощью костылей вроде гугл-переводчика, то что-то от меня ускользает. Но не могу не отметить, что стелят авторы красиво. Вот пара отрывков:
Polesie
Województwo poleskie, największe z szesnastu województw II RP, miało najgorsze wskaźniki we wszystkim, czym zatroskani specjaliści mierzyli nowoczesność. Najgorzej rozwiniętą sieć komunikacji, najwyższy wskaźnik analfabetyzmu, najmniejszą liczbę zakładów przemysłowych i tak dalej. Na jego terenie występowały za to jedyny w Polsce orzech wodny Trapa natans L., wciąż niezbadane gatunki fauny i flory, chmary łosi i komarów oraz legendarne zakątki, do których dotarło zaledwie paru śmiałków. Rzeki zmieniały tu co jakiś czas swój bieg, a wojewodowie – obyczaje. Panujący w latach trzydziestych wojewoda Wacław Kostek-Biernacki wędrował w łapciach, udając Poleszuka, żeby sprawdzić, czy jego urzędnicy nie krzywdzą miejscowego ludu. W jednym Polesie przodowało – w ilości błota. W urzędzie wojewódzkim w Brześciu nad Bugiem łamano sobie głowę nad wielkim projektem melioracyjnym.
Polesie, zawsze biedne, po dwóch wojnach było jeszcze biedniejsze. Poza wcale licznymi, ukrytymi wśród rozlewisk zakątkami, gdzie nie dotarły żadne armie. Tam nastała „wolność”, chłopi odzwyczaili się od płacenia podatków, a przyzwyczaili do brania do ręki strzelb myśliwskich lub wnyk i polowania bez oglądania się na zezwolenia i pory w kalendarzu. Poleszucy, w większości analfabeci, sięgali swoim życiem duchowym epoki pogańskiej i nawet chrześcijaństwo stanowiło zaledwie wierzchnią, nie za dobrze utrwaloną warstwę poleszuckiej duszy. Tej nie znał nikt, choć pracowali nad jej rozszyfrowaniem różnej maści uczeni. W miasteczkach dominowali Żydzi, często słabo znający polski, bo dotychczas językiem państwowym był rosyjski.
Poleszuk jak świat światem był Poleszukiem. I zawsze ktoś przychodził i tłumaczył mu, że Poleszuk sam nie wie, że jest Rosjaninem, Polakiem, Białorusinem albo Ukraińcem. Poleszuk, odwieczny i osobny, wyrobił w sobie chytrość, żeby przetrwać wszystkie zmiany. Tymczasem II RP chciała jak najszybciej dogonić Zachód. Jej zafrasowani przedstawiciele biegali po ziemiach wschodnich w roli kulturträgerów, co drażniło wielu tutejszych ziemian i publicystów. Z jednej strony nakładali podatki i kazali służyć w wojsku, od czego Poleszuk przez ostatnie lata już odetchnął z ulgą, z drugiej chcieli zbudować tu nowoczesną krainę, nauczyć Poleszuka, jak żyć, jak uprawiać ziemię, jak tkać i jak wyrabiać ludowe garnki, żeby się dobrze sprzedawały u warszawskich pań. Sanacyjna „Gazeta Poleska” w drugiej połowie lat trzydziestych zachwalała zakładanie spółdzielni rolniczych i zapełniała swoje łamy poradami dla rolników: „Jak uchronić cielęta od biegunki”, „Jak przechowywać ziarno zbożowe”. Rozpisywała się o narybku węgorzy, o owcach, koniach, pszczołach i martwiła się o „wczesne kurczęta”. „Wieś chce oświaty” – krzyczała. Ale wieś nie chciała. Powiększała się przepaść między Poleszukiem a coraz szybciej pędzącym XX wiekiem.
Pomiędzy te dwa światy wciskali się komuniści i rozmaite sekty religijne, mnożące się na Polesiu niczym grzyby po deszczu. Każdy próbował nawracać Poleszuków na swoją religię.
Prawdziwą stolicą Polesia – krainy wody, błota i dziwów – od zawsze był Pińsk. Został nią na krótko także urzędowo, dopóki sierpniowy pożar w 1921 roku nie zamienił miasta w las osmalonych kominów wyrastających z popiołów, które były kiedyś drewnianymi domami. Stolicę województwa przeniesiono wówczas do odległego i obcego Brześcia, na otarcie łez wystawiając w powiatowym teraz Pińsku okazały, nowoczesny, murowany, stojący do dziś budynek sądu. Tak jak na całym Polesiu, także i tutaj większość mieszkańców miasta, według spisu ludności z 1921 roku, stanowili Żydzi – blisko siedemdziesiąt pięć procent.
Polesie
Województwo poleskie, największe z szesnastu województw II RP, miało najgorsze wskaźniki we wszystkim, czym zatroskani specjaliści mierzyli nowoczesność. Najgorzej rozwiniętą sieć komunikacji, najwyższy wskaźnik analfabetyzmu, najmniejszą liczbę zakładów przemysłowych i tak dalej. Na jego terenie występowały za to jedyny w Polsce orzech wodny Trapa natans L., wciąż niezbadane gatunki fauny i flory, chmary łosi i komarów oraz legendarne zakątki, do których dotarło zaledwie paru śmiałków. Rzeki zmieniały tu co jakiś czas swój bieg, a wojewodowie – obyczaje. Panujący w latach trzydziestych wojewoda Wacław Kostek-Biernacki wędrował w łapciach, udając Poleszuka, żeby sprawdzić, czy jego urzędnicy nie krzywdzą miejscowego ludu. W jednym Polesie przodowało – w ilości błota. W urzędzie wojewódzkim w Brześciu nad Bugiem łamano sobie głowę nad wielkim projektem melioracyjnym.
Polesie, zawsze biedne, po dwóch wojnach było jeszcze biedniejsze. Poza wcale licznymi, ukrytymi wśród rozlewisk zakątkami, gdzie nie dotarły żadne armie. Tam nastała „wolność”, chłopi odzwyczaili się od płacenia podatków, a przyzwyczaili do brania do ręki strzelb myśliwskich lub wnyk i polowania bez oglądania się na zezwolenia i pory w kalendarzu. Poleszucy, w większości analfabeci, sięgali swoim życiem duchowym epoki pogańskiej i nawet chrześcijaństwo stanowiło zaledwie wierzchnią, nie za dobrze utrwaloną warstwę poleszuckiej duszy. Tej nie znał nikt, choć pracowali nad jej rozszyfrowaniem różnej maści uczeni. W miasteczkach dominowali Żydzi, często słabo znający polski, bo dotychczas językiem państwowym był rosyjski.
Poleszuk jak świat światem był Poleszukiem. I zawsze ktoś przychodził i tłumaczył mu, że Poleszuk sam nie wie, że jest Rosjaninem, Polakiem, Białorusinem albo Ukraińcem. Poleszuk, odwieczny i osobny, wyrobił w sobie chytrość, żeby przetrwać wszystkie zmiany. Tymczasem II RP chciała jak najszybciej dogonić Zachód. Jej zafrasowani przedstawiciele biegali po ziemiach wschodnich w roli kulturträgerów, co drażniło wielu tutejszych ziemian i publicystów. Z jednej strony nakładali podatki i kazali służyć w wojsku, od czego Poleszuk przez ostatnie lata już odetchnął z ulgą, z drugiej chcieli zbudować tu nowoczesną krainę, nauczyć Poleszuka, jak żyć, jak uprawiać ziemię, jak tkać i jak wyrabiać ludowe garnki, żeby się dobrze sprzedawały u warszawskich pań. Sanacyjna „Gazeta Poleska” w drugiej połowie lat trzydziestych zachwalała zakładanie spółdzielni rolniczych i zapełniała swoje łamy poradami dla rolników: „Jak uchronić cielęta od biegunki”, „Jak przechowywać ziarno zbożowe”. Rozpisywała się o narybku węgorzy, o owcach, koniach, pszczołach i martwiła się o „wczesne kurczęta”. „Wieś chce oświaty” – krzyczała. Ale wieś nie chciała. Powiększała się przepaść między Poleszukiem a coraz szybciej pędzącym XX wiekiem.
Pomiędzy te dwa światy wciskali się komuniści i rozmaite sekty religijne, mnożące się na Polesiu niczym grzyby po deszczu. Każdy próbował nawracać Poleszuków na swoją religię.
Prawdziwą stolicą Polesia – krainy wody, błota i dziwów – od zawsze był Pińsk. Został nią na krótko także urzędowo, dopóki sierpniowy pożar w 1921 roku nie zamienił miasta w las osmalonych kominów wyrastających z popiołów, które były kiedyś drewnianymi domami. Stolicę województwa przeniesiono wówczas do odległego i obcego Brześcia, na otarcie łez wystawiając w powiatowym teraz Pińsku okazały, nowoczesny, murowany, stojący do dziś budynek sądu. Tak jak na całym Polesiu, także i tutaj większość mieszkańców miasta, według spisu ludności z 1921 roku, stanowili Żydzi – blisko siedemdziesiąt pięć procent.
czarne.com.pl
Wieża Eiffla nad Piną
Kresy to wbrew nazwie aż połowa odrodzonej w 1918 roku
Rzeczypospolitej. Zniszczony pierwszą wojną światową i wojną polsko-bolszewicką
kraj rozpoczyna wielką odbudowę. Także Kresów.
Miało być tak jak na Zachodzie, tylko jeszcze piękniej.
Wystartował…
Rzeczypospolitej. Zniszczony pierwszą wojną światową i wojną polsko-bolszewicką
kraj rozpoczyna wielką odbudowę. Także Kresów.
Miało być tak jak na Zachodzie, tylko jeszcze piękniej.
Wystartował…